• Wpisów:30
  • Średnio co: 83 dni
  • Ostatni wpis:7 lata temu, 20:31
  • Licznik odwiedzin:25 544 / 2587 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Zjebaliśmy swoje życia szybciej i lepiej niż jakiekolwiek pokolenie przed nami.

PS Zakochałam się w tym serialu. Polecam, jest świetny.
 

 
Myślisz, że nic nie wiem, a ja wiem o tobie WSZYSTKO.
Jesteś zwykła dziwką- rozkminiłem cię szybko.
 

 
Widzę zło i ulice przesiąknięte monotonią.
Czy to moje życie tylko czy to ludzka podłość?
 

 
Życie to teatr, gdzie los włada każdym aktem.
  • awatar Gość: bisi.pl/mycholandia ZAPRASZAM - moja stona
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Chciałabym wiedzieć, co mam teraz zrobić.
Gdzie pójść, o czym myśleć.
Jak sobie z tym poradzić. Nie widzę żadnego rozwiązania.
Wie ktoś, co robić? Tylko naprawdę proszę o konkretne odpowiedzi.
Mam chłopaka. Może nie jesteśmy ze sobą strasznie długo, ale trochę jesteśmy. Ponad 5 miesięcy. To nawet krótko. Ale ja się zaangażowałam. Myślałam, że on też. Mówił, że kocha, że nie zostawi. A teraz nagle oświadczył mi, że nie czuje do mnie "tego czegoś", kocha, ale nie czuje... Powiedział, że JESZCZE nie zerwie ze mną, bo może za parę dni będzie tego żałował... Co ja mam z tym zrobić? No, co..?
  • awatar Amour.: @izabelaprzybysz: tyle, że ja nie potrafię tego skończyć.. po prostu jest mi za trudno. myślałam nad tym, żebyśmy zaczęli od nowa. ale czy to ma sens? jeszcze 2 miesiące temu razem płakaliśmy, bo mówił mi, że powinniśmy to skończyć, bo mnie zrani. a dzisiaj, gdy mi to mówił, ja ryczałam jak głupia, a on jeszcze perfidnie patrzył mi się w oczy.. i nic nie reagował oprócz tego, że nie wie co ma zrobić... pytał się mnie, czy chcę, żeby się męczył w tym związku..
  • awatar izabelaprzybysz: może zagraj w psychologa, i to Ty go zostaw. zobaczy co traci, i powie że już czuje... :)
  • awatar izabelaprzybysz: łaskę ci robi, że nie zerwie? chce stawiać swoje dobro nad Twoje... nic dobrego
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
SEMPER FIDELIS.
 

 
Widzę ich twarze pośród porozrzucanych zdjęć.
Nie patrzę na nie, w sobie zostawię żywą pamięć.
 

 
Zerwij z serca kłódkę, baw się życiem bo jest krótkie.
 

 
Jak amfetamina- robię Tobie w głowie miraż.
 

 
Miłość jest taka jaką ją tworzysz.
 

 
Na fart nie ma co czekać, uwierz w to
i chodź, choć nie znam celu drogi, uczyń to
sam dla siebie zmień coś.
Podnieś pierwszy raz w życiu rękę
i chodź ze mną gdzieś,
sam nie wiem dokąd jeszcze.
 

 
Finezja otacza zenit,
rzeczywistość stąpa w trwodze.
 

 
Nie ma niemożliwych rzeczy, jeżeli masz ambicje.
 

 
Nie kłamię, to jest coraz silniejsze.
Tak coraz bardziej się w Tobie zakochuję,
ale nie ma w tym nic złego.
 

 
Jesteśmy celem w grze zwanej manewrami szczęścia,
w której my versus reszta społeczeństwa.
 

 
Każdy chce czuć, że nie potrzebuje zmiany,
a gdy w końcu jest szczęśliwy, boi się straty.
 

 
Na pewno znasz takie noce, ten destrukcyjny moment,
w którym każda myśl waży grubo ponad tonę.
I czy tego chcesz, czy nie jesteśmy tacy sami, ziomek.
Nasze serca pompują krew, a łzy są słone.
Wiem, że czasem sam tonę w morzu złych myśli
i jedyne co z tego mam to psychiczne blizny.
 

 
Tutaj zwykła codzienność, to nie fabryka snów.
 

 
Razem tak wiele, choć obiektywnie prawie wcale,
ale piękna była każda chwila spędzona razem.
 

 
Od wtorku do wtorku- tak mija Ci tydzień.
37 wątków w komiksie zwanym "życie".
 

 
Może nie biegać, lecz na bank w miejscu nie stać.
Nie warto życia przespać czy przećpać.
 

 
Każdy dzień mówi mi żebym tu został,
przeciwności losu pokonał, a problemom sprostał.
 

 
Nie ma miejsca jak dom i najbliższy krąg,
to jest tą siłą napędową, aby tam wracać wciąż.
 

 
Czytaj mnie jak menu, swobodnie.
 

 
Ożesz ich mać, dobiłem dna.
 

 
Nie ma co udawać, świat w czerni tonie
Nie wiesz co to? - to zasrany wtorek.
 

 
Samotność to taka straszna chwila,
potrafi skruszyć najmocniejszy filar.
 

 
A jeśli już przepaść i pustka między nami,
to tylko taka na sekundę
między ustami a ustami.